Małe różowe cudeńko - FOREO LUNA

środa, 11 marca 2015


Marzec miesiącem nowości ? Tym razem tak to właśnie u mnie wygląda !Pierwsza perełka jaką chcę Wam przedstawić to...
FOREO LUNA przeznaczona do cery wrażliwej i normalnej. Dodatkowo posiada funkcję masażu anti-aging. Nigdy wcześniej nie interesowałam się mechanicznymi urządzeniami do mycia twarzy. Oczywiście słyszałam wcześniej o szczoteczce Clarisonic, ale nigdy nie szukałam dodatkowych informacji o niej. Ponadto moja pielęgnacja nie była wybitnie skomplikowana..można nawet powiedzieć, że kulała. Miesiąc temu po raz pierwszy zobaczyłam Foreo i się zachwyciłam. Wgłębiłam się w temat i zakochałam się totalnie,  już nie tylko w wyglądzie.
>>>>>






Tajemnica jej działania opatentowana jest technologią soniczną. Owe fale pulsują w tempie 8000 razy na minutę...cokolwiek to znaczy robi wrażenie, co ? ;) To maleństwo w całości pokryte jest silikonem, dzięki czemu bardzo łatwo utrzymać je w czystości - wystarczy umyć płynem i opłukać wodą. 



Cała akcja trwa 60 sekund. Po 15 sekund na prawy i lewy policzek, czoło, nos i brodę.

Wystarczy wcisnąć środkowy guziczek i zaczyna się zabawa. Ważne by na zwilżoną twarz nałożyć żel, który nie zawiera granulek, silikonu czy gliny.
Druga strona Luny to część do masażu anti-aging.
Niesamowicie przyjemna część jednak zastanawiam się czy z tym trochę nie poczekać ?

Z drugiej strony ułatwia wchłanianie wszelkich produktów pielęgnacyjnych na co liczy kobietka w każdym wieku..
Co ważne, urządzenie objęte jest dwuletnią gwarancją producenta i i dziesięcioletnią quality- gwarancją, oznacza to, że w przypadku problemów po dwóch latach stosowania możemy dokonać zakupu nowej sztuki o 50% taniej.



Działanie
- pozwala bardzo dokładnie oczyścić twarz
- pozostawia skórę bardzo gładką i napiętą
- pobudza mikrokrążenie skóry
- usuwa problem z przetłuszczającą się skórą i suchymi skórkami
- przyczynia się do lepszego wchłaniania produktów do pięlęgnacji 

Moje spostrzeżenia po 2 tygodniach 
Stosuje 2 razy dziennie i jestem zachwycona. Buzia gładka i napięta, dużo mniej zaskórników i zero suchych skórek. Ładowałam przed pierwszym użyciem i kolejny raz naładuję po ok. 300 użyciu.  

Jedynym minusem FOREO LUNY jest cena 719 zł. Udało mi się ją kupić w cene FOREO MINI czyli za 499 - Douglasowa wiosenna promocja,


Macie jakieś doświadczenia ? A może pytania ? Piszcie ! :) 

23 komentarze:

  1. Tyle słyszę o tych urządzeniach, ale jakoś ciężko byłoby mi wyłożyć na nie pieniądze, fakt, że jest to inwestycja w Nas, w Nasz wygląd, nie wiem może za jakiś czas, na razie zdecydowanie wolę te pieniądze przeznaczyć na coś innego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to bo sama miałam dylemat czy aby na pewno warto. Skusiłam sie i cieszę za każdym razem gdy je widzę.
      A powiedz, czy Ty sie skusiłas na jakas nowość Zoeva ?:>

      Usuń
  2. Mam to cudne maleństwo i jestem zachwycona. Mam już trochę latek i dla mnie najważniejszy w tym cacku był masaż i nadzieja na efekty ujędrnienia i zapobieganie wiotczeniu skóry. Na razie na ten temat trudno mi coś powiedzieć, bo mam ją niedługo, ale już jestem zachwycona jej działaniem wygładzającym. Buzia zrobiła się niesamowicie gładziutka, wspaniała w dotyku :))
    Cena jest faktycznie wysoka, bardzo wahałam się przed zakupem, ale zaryzykowałam i jak na razie jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto było zaryzykowac.
      Trzeba sobie zycie umilac takimi "drobiazgami" :D

      Usuń
  3. cudo ale cena nie do przejscia dla mnie;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt...cena wysoka ale wiem, że płacę za jakość :)

      Usuń
  4. Ja przy każdym demakijażu używam ściereczki Emma Hardie dlatego już nie potrzebuję większego pucowania. Ważne że jesteś zadowolona, wówczas kwota za produkt staje się mniej istotna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza sie :)
      A sciereczek nie znam :<

      Usuń
  5. I ja się zdecydowałam na zakup tego różowego cudeńka. Też za chwilę minie 2 tygodnia od stosowania. Po tygodniu cera bardzo szybko wyrzucała - nazwijmy to po imieniu - syfy. Ale też na drugi dzień skóra szybko się goiła. Może dlatego, że szybko atakowałam niedoskonałości kwasem owocowym. Efekt oczyszczania wciaż u mnie trwa. ale widzę też plusy - faktycznie ujędrnia. I fajnie, że nie trzeba nic po 3 miesiącach dokupywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty :O U mnie nic się nie dzieje..jeśli chodzi o skutki uboczne. No dobra - trochę przesuszyło mi buzie. Myślę, że dwa razy dziennie żelem to trochę za bogato. A może muszę zmienić krem na jakiś turbo nawilżający. A jeśli chodzi o plusy to gładka buzia, zaskórniki 50% out

      Usuń
  6. Słyszałam o tym urządzeniu, ale osobiście nie miałam z nim do czynienia. ;]

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Niestety masz racje...drogie :( ale myślę, że się opłaca

      Usuń
  8. zazdroszczę Ci tej luny :-) szczęściara :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że taka droga :( Mam tylko zwykłą a'la silikonową szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w wiosennej promocji z 720 na 500 w marcu...ale wiem, ze to tak czy siak drogo. Ja postanowilam kupic i jak narazie nie moge sie nia cieszyc bo od tygodnia zaatakowalo mnie uczulenie po truskawkach i robie kosmetykowy detox

      Usuń
    2. Dostałam niedawno taką elektryczną? z Biedronki jak narazie jest okey może kiedyś się skuszę na inną w przypływie gotówki :P

      Usuń
  10. Jest taka piękna i tyle się już naczytałam o szczoteczkach sonicznych. Baaardzo mi się marzy. Ale na razie na pewno nie na moją kieszeń.. Szykuję się do kupna samochodu i te prawie 1000zł wolę dołożyć do niego jednak. :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, to jest tylko zachcianka niekoniecznie potrzebna, samochód to co innego :)) powodzenia

      Usuń